5 etapów poszukiwania idealnego auta

0
156
Para w samochodzie. Mężczyzna trzyma kluczyk w ręku.

Kupno samochodu używanego nierzadko pochłania dużo naszej energii. Chcemy znaleźć piękne i niezawodne auto w dobrej cenie. Często musimy być czujni, by w porę wyłapać ukryte wady, które sprawiają, że zakup może być nieopłacalny. Jak zatem sprawdzić samochód zanim stanie się naszą własnością? Na co szczególnie należy zwrócić uwagę? 

Etap 1: Hura! Kupujemy auto!

Zapada decyzja o kupnie auta – ten okres dla wielu z nas jest wyjątkowo nasycony emocjami. Każdą wolną chwilę poświęcamy na przeszukiwanie portali i forów internetowych w poszukiwaniu wymarzonych czterech kółek. Młody mężczyzna przytula maskę białego samochodu.

Im dłuższy okres przeznaczymy na znalezienie naszego pojazdu, tym większą szansę dajemy sobie, aby nasz wybór był przemyślany i nie przestał szybko cieszyć swoją obecnością. Jeżeli nasze oczy spoglądają w kierunku aut nowych, to rozterki ograniczają się głównie w dopasowaniu budżetu do tego, co przyciąga naszą uwagę. W przypadku, gdy na zakup auta chcemy przeznaczyć mniejszą część naszych oszczędności i równie dobrze czujemy się w autach z drugiej ręki, to w tym momencie nasza wyobraźnia zapala nam mnóstwo świecących kontrolek przypominających zestaw wskaźników omawianych aut.

Zaczyna się walka z myślami: żeby tylko nie był po wypadku; ilu miał właścicieli i jak był eksploatowany; czy był regularnie serwisowany; a jak będzie po powodzi. Do tych pytań każdy doda jeszcze historie zasłyszane od rodziny czy znajomych – raczej będą to opowieści scenariuszem nawiązujące do horrorów niż komedii. Ale spokojnie, jeżeli nie ulegniemy emocjom i pochopnym decyzjom, to wkrótce staniemy się właścicielem naszego nowego sprawnego auta. 

Etap 2: Wiemy czego szukamy

Kolejny etap opiera się na sprecyzowaniu naszych oczekiwań. Mamy wybrany model, budżet, zgłębiliśmy teorię z możliwych dostępnych publikacji, potrafimy biegle wymienić plusy i minusy poszukiwanego typu auta. A jednak nie potrafimy wykonać następnego kroku. Odkładamy umówienie się na obejrzenie pierwszego egzemplarza. Dlaczego tak się dzieje? Nasze obawy są naturalnym odruchem opartym na doświadczeniach zasłyszanych od osób, które w przypływie emocji zakupiły przyciągające spojrzenie auto. Szybko jednak nowy zakup okazał się nienajlepszym wyborem.  

Sprawdzanie samochodu przed kupnem

Gdyby treści zamieszczane przez sprzedających w ogłoszeniach motoryzacyjnych (np. igła, miodzio) były zgodne ze stanem faktycznym, to sytuacja byłaby prosta. Przecież przeglądając różne oferty sprzedażowe dochodzimy do wniosku, że mamy do czynienia z super samochodami, które za chwilę znikną z ogłoszeń. 

Etap 3: Ocena stanu technicznego

Jak dokładnie sprawdzić, co kryje się wewnątrz auta, które chcielibyśmy, aby już było nasze? Odpowiedź na to pytanie nigdy nie jest możliwa w 100%. Nie ma takich metod, które gwarantowałyby sprawdzenie każdego elementu pojazdu. Dlaczego? Z prostej przyczyny – przeciętna liczba takich elementów w aucie osobowym wynosi kilkanaście tysięcy.   

Mężczyzna sprawdza samochód przed kupnem

Warto przy ocenie auta pamiętać, że nie możemy użyć tych samych metod, weryfikując auta kilkunastoletnie i te wyprodukowane w ostatnich latach. Z zewnątrz wyglądają one na podobne do swoich poprzedników, jednak bardzo się różnią  pod względem technologicznym. Wystarczy, że zajmiemy miejsce za kierownicą i porównamy chociażby zestaw wskaźników albo dotykowy panel sterowania i zaczynamy czuć się niepewnie. Po otwarciu pokrywy silnika dostrzeżemy dodatkowe podzespoły osprzętu. W starszych autach mogliśmy zajrzeć w pokrywę silnika, aby znaleźć ewentualne usterki. W nowszych modelach takiej możliwości nie ma – jakby silnik zajmował całą przestrzeń. Łatwiej jest zmierzyć grubość powłoki lakierniczej. Dzięki temu zauważamy ewentualne naprawy lakiernicze. Jest to zdecydowanie znacznie łatwiejsze zadanie, niż ocenia stanu podzespołów mechanicznych, a tym bardziej układów elektronicznych.

Zakup auta z rynku wtórnego jest zawsze opatrzony ryzykiem, im bardziej jest ono technologicznie zaawansowane, tym bardziej potencjalne awarie będą kosztowo zaskakiwać. Ukryte wady, niewidoczne dla oka z pewnością dadzą o sobie znać i jeżeli będą dotyczyły drobnych usterek, to szybko o nich zapomnimy. Te poważniejsze niejednokrotnie narażą nas na duże koszty rzędu kilku bądź kilkunastu tysięcy złotych.

Młody mężczyzna z uśmiechem przygląda się karoserii samochodu.

Czy zatem zakup używanego auta trzeba omijać z daleka i wyczekiwać czasu, w którym nasze oszczędności pozwolą nam na kupno nowego egzemplarza? Z całą pewnością nie!  Ale… aby nasz środek lokomocji cieszył nie tylko wyglądem, a przede wszystkim bezpieczeństwem i trwałością, trzeba pohamować emocje przed pochopnym zakupem i szczegółowo ocenić przeszłość, jak i aktualny stan techniczny danego auta.

Etap 4: Historia pojazdu

Wraz z rozwojem rynku motoryzacyjnego, wzrósł dostęp do wglądu w historię serwisową aut. Jest ona dostępna nawet po wejściu w internetową ofertę danego ogłoszenia sprzedaży. Za około kilkadziesiąt złotych możemy również dostać raport z baz danych większości państw europejskich, a czasami i z poza UE. Dodatkowo od 2014 roku CEPiK zbiera dane z corocznych badań technicznych na Stacjach Kontroli Pojazdów, w których odczyt drogomierza, potocznie stanu licznika, przejechanych kilometrów jest ewidencjonowany. Taki raport jest darmowy, wystarczy tylko, że skorzystamy z Państwowej Bazy Danych, dostępnej w intrenecie. Jest to duże ułatwienie dla wstępnej weryfikacji co się działo z pojazdem.

Nie możemy jednak podjąć decyzji o zakupie na podstawie suchych danych, w dodatku w wielu przypadkach bardzo niepełnych. Przykładowo, zagraniczne bazy danych nie zawierają informacji o naprawach powypadkowych, a także naprawach mechanicznych wykonywanych poza Autoryzowanymi Stacjami Obsługi. Efekt najczęściej jest taki, że widzimy tylko pozytywne dla nas informacje o przeglądach i naprawach gwarancyjnych, a cała lista niestandardowych zdarzeń jest niewidoczna.

Mężczyzna w samochodzie

W czasach, kiedy informacje techniczne są dostępne za pomocą smartfonów, nie powinniśmy obawiać się oglądania aut przed zakupem. Wręcz odwrotnie – powinniśmy być otwarci na obejrzenie ich w jak największej ilości. To wyrabia w nas poczucie pewności i skłania do zaglądania w coraz to różne zakamarki pojazdów – wcześniej nam nieznanych. Bardzo dużo dowiemy się podczas jazdy testowej. Zwróćmy uwagę na temperament aktualnego właściciela samochodu. Co ciekawe, w trakcie jazdy testowej auto zachowuje się adekwatnie do niego. Jak to możliwe? Odpowiedź tkwi w elektronice, która rejestruje długotrwały styl jazdy kierowcy i dostosowuje do niego właściwe parametry układów. Na tej podstawie możemy dowiedzieć się, jak traktowano ten konkretny egzemplarz.

Jeżeli do tego momentu nic nie budzi naszych obaw i utwierdziliśmy się, że nadal jesteśmy zainteresowani zakupem, to jest to ostatni bezpieczny etap, w którym pomoc specjalisty nie jest konieczna. Następnym właściwym krokiem powinno być dokładne sprawdzenie aktualnego stanu technicznego wszystkich elementów. 

Mechanik sprawdza samochód.

Etap 5: Dobór odpowiedniego warsztatu

Jeżeli sprzedający chce ukryć znaną jemu wadę, to często zaproponuje pobliski warsztat lub Stację Kontroli Technicznej, w której wcześniej uczulił znajomego diagnostę, aby podczas oględzin pominął dany element. Niestety takie sytuacje mają miejsce. W takich chwilach zaproponujmy inną niezależną stację lub warsztat, ale pamiętajmy o ważnej zależności. Im bardziej warsztat świadczy usługi dla większej ilości marek samochodów, tym bardziej posiada ogólne narzędzia do obsługi. Zwykłe luzy w zawieszeniu są możliwe do zlokalizowania w każdym warsztacie, ale chociażby o zapisanych przegrzaniach silnika wskutek przekroczenia obrotów albo usterkach centralek sterujących z pewnością się nie dowiemy. Do takich szczegółowych oględzin konieczna będzie wizyta w Autoryzowanej Stacji Obsługi. Najczęściej takie stacje mają już w swojej ofercie warianty dostosowane do zakresu kontroli. Co więcej, wiąże je zależność ceny z zakresem inspekcji, a koszty wahają się zazwyczaj w przedziale od 300 do 600 zł.

Dwóch mężczyzn w serwisie samochodowym.

Czy warto zatem już na początku inwestować oszczędności w auto, które nie jest nasze? Przecież może okazać się, że zostaną wykryte rażące usterki i nie zdecydujemy się na zakup. Co w takiej sytuacji zrobić? Można rozpocząć negocjacje ze sprzedającym, a naszym mocnym argumentem będzie wycena napraw przedstawiona przez serwis. Innym sprawdzonym sposobem jest ustalenie ze sprzedającym, przed weryfikacją w serwisie, opcji zwrotu pieniędzy w przypadku, gdy zostaną wykryte kosztowne naprawy. Często właściciele znający swoje samochody są pewni ich stanu i na taki wariant przystają.

Jak się nie pogubić podczas zakupu auta – 3 wskazówki 

Znając etapy kupna samochodu, możemy zauważyć 3 podstawowe działania, które pozwolą nam podjąć trafną decyzję. Motoryzacja zawsze skupiała wokół siebie rzesze fanów, a rynek aut używanych w szczególności do niej należy. Jeżeli chcemy kupić auto, które będzie cieszyło nie tylko oko przed zakupem, ale  przez długie lata, to warto zastosować 3 praktyczne wskazówki:

  • wystudź emocje
  • obejrzyj jak najwięcej aut danego modelu
  • sprawdzenie stanu technicznego powierz specjalistom.

 

Marcin Matusik
Kierownik serwisu i zarządzania flotą samochodową w CARSERWIS. Związany z motoryzacją od dziecka. Doświadczenie zawodowe zdobywał, pracując w branży motoryzacyjnej, adekwatnej do wykształcenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here