Parę słów o włosach koloryzowanych – co warto wiedzieć i jak dobrze o nie dbać?

0
105

Nie od dziś wiadomo, że wizyta u fryzjera, prócz wymiaru praktycznego (odświeżenia koloru czy strzyżenia), ma również charakter terapeutyczny. Daje nam możliwość odprężenia się, relaksu. Jest to chwila (lub parę godzin) zarezerwowana tylko dla nas – taka mała ucieczka od codzienności lub dobry powód, by wyrwać się z domu. Warto jednak pamiętać, że kondycja naszych włosów oraz to, jak długo będziemy cieszyć się efektami, zależy też w dużej mierze od tego, jak zadbamy o nie po wizycie. Swoją wiedzą na ten temat podzieliła się z nami Joanna Grodny, specjalistka z krakowskiego salonu Hair Club La Bush!

Kiedy oddajemy włosy w ręce profesjonalistów, zakładamy, że efekty będą zadowalające. Wychodząc z salonu fryzjerskiego, zachwycamy się ich gładkością, blaskiem, a dzięki nowemu kolorowi mamy ochotę przeglądać się w każdym lustrze czy witrynie. Wiemy, że fryzjerzy są w stanie wykonać na włosach cuda – w końcu mają zaplecze odpowiednich kosmetyków, produktów do stylizacji, a przede wszystkim wiedzę, dzięki której umiejętnie obchodzą się z włosami klientek. Ale czy taki efekt zarezerwowany jest jedynie na “zaraz po“ wizycie u fryzjera? Czy utrzymanie pięknego koloru jest w ogóle możliwe? Jak postępować z włosami, by nie traciły blasku, a upragniony odcień utrzymał się długo? 

Trendy w koloryzacji a utrzymanie barwy

Zajmijmy się na samym początku kolorem. Niewątpliwie przez ostatnie lata królują odcienie chłodne. Przeważają rzecz jasna blondy, lecz także szatynki często decydują się na koloryzację bez ciepłych refleksów. I choć z początku, kiedy chłodne odcienie dopiero wchodziły w modę, popularne były wszelkie odcienie szarości, to ostatnio coraz częściej można spotkać ich bardziej delikatne wersje. Chłodny blond nie jest już równoznaczny z szarym czy białym. Chłodne beże, opalizujące refleksy czy bardziej delikatne, naturalne “baby blondy” zyskują uznanie klientek. Widać tu zdecydowany trend na ten rok – większa naturalność, delikatność. 

Nie zapominajmy oczywiście o fankach bardziej ciepłych tonacji. Dzięki ciągłemu rozwojowi, producenci farb i tonerów wciąż powiększają swoje palety kolorów. Dzięki temu ciepły blond nie jest już równoznaczny z żółtym, a słoneczny, złoty odcień nie jest jednoznaczny z wypłukaną farbą. I choć beże po tej cieplejszej stronie palety pojawiają się najczęściej, to grono zwolenniczek bardziej miodowych blondów ciągle wzrasta. 

Nasuwa się pytanie: która tonacja, chłodna czy ciepła, jest prostsza w utrzymaniu? 

Proces zmianu kolory najczęściej opiera się na nałożeniu odpowiedniej farby albo rozjaśniacza (czy to globalnie na całej głowie, czy w postaci refleksów). I choć farba ma w sobie docelowy pigment, to włosy po rozjaśnianiu i tak wymagają tonowania. Dzieje się tak, gdyż w trakcie rozjaśniania włos pozbawiany jest niektórych pigmentów. Najwcześniej “zanikają” tony chłodne, których jest najmniej. 

Z tego względu na początku uzyskujemy zwykle bardzo ciepłą barwę. Tu właśnie przychodzi czas na wszystkie tonery czy koloryzacje demi i semi permanentne. Fryzjer, mając wiedzę o kole barw i preferencjach klientki, dobiera taką mieszankę, która będzie odpowiadać poziomowi rozjaśnienia. Ma to na celu zneutralizowanie niechcianych odcieni i nadanie włosom pożądanego koloru, refleksu. 

Jak już wiemy, chłodne barwy nadal królują wśród trendów, ale jednocześnie są też tymi, które ciężko jest utrzymać w nienaruszonym stanie. Wynika to z tego, iż chłodny pigment jest sztucznym pigmentem, który koniec końców zaczyna się wypłukiwać – i w efekcie zostaje tylko barwa, którą osiągnęliśmy po w wyniku rozjaśnienia. 

Podobnie jest także z włosami ciepłymi, choć te gubią swój pigment znacznie wolniej. Mimo wszystko każda nietrwała koloryzacja z czasem zaczyna się wypłukiwać. Warto jednak zwrócić uwagę, że stosowanie trwałych farb wcale nie ułatwia sprawy – bowiem nawet one po pewnym czasie zaczynają tracić blask, sprawiając, że włosy robią się matowe i wymagają odświeżenia (gubią trochę pigmentu). Z kolei w przypadku włosów rozjaśnianych nie zaleca się łączenia ich z koloryzacją trwałą (włos rozjaśniany + farba z wyższym oksydantem) 

trendy w koloryzacji
Chcesz umówić się na wizytę w salonie Hair Club La Bush? Tutaj sprawdzisz wolne terminy!

Utrzymanie koloru jak walka z wiatrakami? 

Skoro tak naprawdę wszystko po czasie zaczyna się wypłukiwać, można by z rezygnacją zgodzić się z tym stwierdzeniem. Jednak sytuacja wcale nie jest taka beznadziejna. Firmy fryzjerskie i kosmetyczne wychodzą klientom naprzeciw – z orężem w postaci produktów przeznaczonych do włosów koloryzowanych czy rozjaśnianych. Bowiem właśnie to, w jaki sposób traktujemy włosy na co dzień, może nam pomóc w walce o utrzymanie pięknego odcienia. 

Większość z nas doskonale zna już fioletowe szampony, które neutralizują zbyt ciepłe pigmenty. I tak, jest to jeden z najprostszych sposobów na przedłużenie trwałości koloru. Musimy jednak pamiętać, że fioletowe szampony z drogerii mocno wysuszają włosy, co nie sprzyja włosom rozjaśnianym, które najczęściej wymagają dużego nawilżenia. W tej sytuacji najlepiej zapytać fryzjera o kosmetyki bardziej profesjonalne, które prócz neutralizacji niektórych tonów, dodatkowo pielęgnują włos. Natomiast jeśli wolimy opcję drogeryjną, warto pamiętać o bardziej intensywnym nawilżaniu. Najprostszy sposób to taki, by przy myciu włosów zostawić odżywkę na parę minut dłużej lub raz na kilka dni zrobić swoim włosom małe domowe spa. 

Ale czy tylko szampon jest naszym sprzymierzeńcem? 

Na pewno nie tylko. Prócz fioletowych szamponów mamy do wyboru również odżywki i maski. Z pigmentem (neutralizacja + pielęgnacja) lub bez (pielęgnacja). Pamiętajmy również, że fioletowy pigment nie u każdego zda egzamin. Jeżeli nasze włosy z czasem bardziej rudzieją, to wybierajmy pigment niebieski. Z tym pigmentem łatwiej znajdziemy maski – czy to gotowe, czy z boosterem, z pigmentem do dodania do maski. Coraz częściej można znaleźć już gotowe mieszanki podtrzymujące odcień w postaci odżywek. Tu mamy większą różnorodność, bo można znaleźć beże, brązy, rudości czy czerwienie. O tego typu pielęgnację najlepiej zapytać fryzjera. Takie rozwiązanie jest dobre również dla ciepłych odcieni, które tak samo wymagają odświeżenia. 

Włosy rozjaśniane a farbowane – czy ich pielęgnacja wygląda tak samo?

Skoro wiemy już co nieco o włosach rozjaśnianych, przyjrzyjmy się tematowi farbowania. Jak pielęgnować włosy po takim zabiegu? Czy ich potrzeby są takie same? 

Tutaj najlepiej skupić się na seriach kosmetyków, które poprzez nawilżenie i domknięcie łusek włosów zamykają pigment wewnątrz, dzięki czemu włosy dłużej pozostają lśniące i zachowują zdrowy wygląd. 

poprawne mycie włosów
Czas porządnie zadbać o swoje włosy? Znajdź najlepszego fryzjera w swojej okolicy!

Mycie włosów – prosta rzecz. Ale czy na pewno?

Jeżeli zależy nam na długotrwałym kolorze, najlepiej wystrzegać się produktów, które wysuszają. Do tej kategorii zalicza się zwykle szampony przeciwłupieżowe, do przetłuszczającej się skóry głowy czy ziołowe. Mogą one sprawić, że włosy staną się suche i matowe. Wysuszenie powoduje, że łuski włosów są bardziej rozchylone, a to z kolei sprzyja wypłukiwaniu się koloru. Jednak nie chodzi tu o porzucenie takich produktów, jeżeli nasza skóra ich potrzebuje, tylko o odpowiedni sposób mycia włosów. Pamiętaj, żeby takim szamponem myć tylko skórę głowy. Do oczyszczenia długości włosów, w większości przypadków, wystarczy piana która wytwarza się z szamponu. 

Inną rzeczą, z którą często borykają się klientki jest rzekomy łupież. Najczęściej, po przeprowadzonej konsultacji i sprawdzeniu skóry głowy, okazuje się, że mamy do czynienia z przesuszonym naskórkiem. Może być to wynik niedokładnego płukania włosów lub nieodpowiedniego doboru szamponu. Rozwiązaniem problemu jest dokładność i właściwie dobrana pielęgnacja. Można także wspomagać się peelingami do skóry głowy. Ten zabieg wszedł już na stałe do oferty wielu salonów fryzjerskich. Ale pamiętajcie, lepiej nie łączyć koloryzacji z peelingiem przy jednej okazji (kolor może się wypłukać). 

Odżywkę do włosów nakładamy po każdym myciu. Może wydaje się to oczywiste, ale z wielu rozmów z klientkami wynika coś całkiem odwrotnego. Jeżeli korzystamy z masek to można je aplikować raz w tygodniu, chyba że włosy wymagają mocniejszej pielęgnacji na co dzień (kiedy mamy do czynienia z mocnym rozjaśnieniem i uwrażliwieniem włosów lub z naturalnymi lokami). 

Czego się wystrzegać?

Na dobrą sprawę, jeżeli kolor na naszych włosach jest wykonywany profesjonalnymi produktami to lepiej trzymać się profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji w domu. Nie działajmy z kolorem na swoich włosach na własną rękę. Najczęściej bardzo to szkodzi. W warunkach domowych bardzo ciężko uzyskać taki efekt jak w salonie fryzjerskim. Czasem po takich domowych zabiegach nawet fryzjerzy mają problemy, by sprostać oczekiwaniom klientki lub by naprawić szkodę, która już na włosach powstała. Ciężkim tematem są także płukanki do włosów czy tymczasowe koloryzacje w abstrakcyjnych kolorach. Pigmenty w nich zawarte często wchodzą w głąb włosów i później pojawiają się przy ponownym rozjaśnianiu i są ciężkie do usunięcia, pomimo tego że miało się wrażenie, że kolor już dawno się wypłukał. 

 

Podtrzymywanie i pielęgnacja już zrobionego przez profesjonalistę koloru jest jak najbardziej w porządku i jest potrzebna – warto jednak upewnić się, że wykonujemy ją we właściwy sposób. Z kolei domowe rozjaśnianie czy farbowanie najczęściej kończy się dla włosów tragicznie, więc najlepiej się tego wystrzegać. 

Przy kolejnej wizycie u fryzjera zapytaj o odpowiednią pielęgnację dla Twoich włosów. Fryzjerzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i równie jak Tobie, zależy im, by Twoje włosy były piękne. Nie tylko zaraz po wyjściu z salonu!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here