Poznajcie Kim Kimble – stylistkę fryzur Beyonce

0
154

Kim Kimble, która od 2000 r. odpowiada za perfekcyjny look legendy współczesnej muzyki stała się jedną z najbardziej wpływowych postaci w branży fryzjersko-kosmetycznej. Podczas wieloletniej współpracy to właśnie ona stworzyła niezliczone kultowe fryzury Królowej Bey. Fryzury Beyoncé w Homecoming, nowym filmie dokumentalnym Netflixa, natychmiast stały się hitem i wzbogaciły już i tak imponujący dorobek Kim.


Kim nie jest tylko fryzjerką Beyoncé. Współpracowała również przy produkcji 36 filmów pełnometrażowych, przy okazji których układała włosy największych sław Hollywood. Oprah Winfrey, Halle Berry czy Mary J. Blige to tylko niektóre z gwiazd, którym pomogła błyszczeć. Przeczytaj wywiad, w którym Kim Kimble, Ambasadorska Booksy, opowiada o fryzurach w najnowszej produkcji Homecoming, o tym jaką klientką jest Beyoncé oraz jak odnieść sukces jako fryzjer gwiazd.

Opowiedz mi o swojej pracy przy produkcji Homecoming. Jesteś fryzjerką Beyoncé, ale czy byłaś też odpowiedzialna za wygląd innych osób na scenie?

Pracowałam z Beyoncé, ale również kierowałam zespołem. Byłam odpowiedzialna za fryzury wszystkich osób na scenie, łącznie z orkiestrą i tancerzami. To była ogromna produkcja. Na scenie było około 90 osób.

Ilu ludzi było zaangażowanych, żeby uczesać tyle osób?Zdaje mi się, że w przy występie na Coachelli, który możemy zobaczyć w Homecoming, fryzury układały 22 osoby.

Zorganizowanie pracy 22 stylistów dla 90 klientów wydaje się być ogromnym wyzwaniem. Jak przygotować tak duże przedsięwzięcie? 

Na pewno trzeba wszystko dobrze zaplanować. Najpierw kompletuję ekipę, potem planujemy, ile czasu potrzeba, żeby wszystko zrobić, a w końcu rozdzielam poszczególne obowiązki między mniejsze zespoły. Na przykład, jeden zajmuje się przygotowaniem peruk, drugi ich zakładaniem i tak dalej.

Czy stylizowanie fryzur na koncerty różni się od stylizowania do teledysków lub na sesje zdjęciowe?

Tak naprawdę nieszczególnie. Zatrudniasz kluczowych stylistów, sporządzasz plan, w którym wyszczególniasz wszystko, co trzeba zrobić. Główna różnica polega na tym, że w wypadku koncertów planowanie jest nieco bardziej pracochłonne, bo musimy ze wszystkim zdążyć na czas. Zawsze trafiają się zmiany garderoby, fryzury, czy nakrycia głowy, a my musimy to wszystko uwzględnić. Jednym słowem, wszystko musi być gotowe dokładnie na czas. Nie da się tego obejść.

W jaki sposób dobieracie fryzury dla Beyoncé? Czy pracujecie nad tym razem?

Tak, zdecydowanie to wspólny wysiłek. Czasem ja coś zaproponuję, innym razem ona wysunie swoją koncepcję. Potem razem przygotowujemy kilka stylizacji włosów, o których wcześniej rozmawiałyśmy i wybieramy tę właściwą do danego projektu. Zdarza się, że wybieramy kilka opcji, na wypadek, gdyby coś się zmieniło. Po zatwierdzeniu fryzury, zaczynamy proces planowania.

Czy możesz powiedzieć w jaki sposób fryzura Beyoncé na Coachelli różniła się od stylizacji innych osób na scenie?

Najpierw wspólnie ustaliłyśmy jaką fryzurę chciałaby sama Beyonce, potem wybraliśmy coś dla pozostałych tancerzy i tancerek. Beyoncé miała charakterystyczną dla niej fryzurę – długie, gęste, falujące włosy. Motywem występu była orkiestra marszowa, więc chciałam, żeby pozostałe osoby na scenie miały fryzury typowe dla dziewczyn grających w takich orkiestrach, takie jakie noszą mażoretki (dziewczyny w paradnych strojach zawierających elementy umundurowania galowego różnych formacji i służb).

Artyści robili szum wokół swoich projektów na długo przed ich premierą. Zarówno Homecoming jak i Lemonade były niespodzianką, ponieważ ukazały się praktycznie bez zapowiedzi. Z jakim wyprzedzeniem Ty dowiadujesz się o takich nieoczekiwanych premierach?

Nie mogę zbyt wiele na ten temat powiedzieć, bo Beyoncé trzyma takie informacje w tajemnicy. Powiem tak: wiem tyle, ile muszę wiedzieć, żeby mieć dość czasu, żeby się przygotować. Kluczem do udanego projektu jest planowanie. Nigdy nie improwizujemy w takich sytuacjach.

Które z fryzur, które stworzyłaś dla Beyoncé lubisz najbardziej?

Jest ich bardzo dużo. Uwielbiam look z „Crazy in Love” z długimi, falującymi włosami. Wtedy ta fryzura była dla niej nowością, ale teraz jest bardzo popularna (i tak jest od czasów teledysku).

Również bardzo lubię jej warkoczyki z Lemonade. Ułożyłam też jej fryzurę pompadour z uniesionymi włosami na czubku głowy, gdy wcielała się w Sashę Fierce.

Trudno mi wybrać moją ulubioną stylizację włosów, ale w tej chwili pewnie wybrałabym fryzurę z Coachelli. Jestem z niej naprawdę dumna. Podoba mi się jej długość oraz faktura.

Stworzyłaś już tak wiele kultowych fryzur. Czy czujesz presję, żeby tworzyć coraz to lepsze stylizacje?

Zawsze! Ale ja to lubię. Ludzie zawsze są ciekawi co nowego zrobi Beyoncé. To właśnie sprawia, że bycie jej stylistką fryzur jest takie ekscytujące. Wiem na bieżąco co się dzieje, mam wpływ na to co się zaraz wydarzy i to mnie właśnie motywuje. 

Jaką klientką jest Beyoncé?

Jest prawdziwą profesjonalistką. Przychodzi do pracy zawsze gotowa i wie czego chce, co znacznie ułatwia moją pracę. Podoba mi się też to, że Beyoncé jest dobrze zorganizowana. Nic nie zostaje na ostatnia chwilę, nic nie robimy na wyczucie. Poza tym, pozwala mi na kreatywność i eksperymentowanie, co mnie naprawdę cieszy

Czego zwykli klienci mogliby się nauczyć od Beyoncé?

Mogliby poświęcić więcej czasu na rozmowę na temat tego, co chcą zrobić i mogliby wiedzieć czego chcą. Najważniejsze są komunikacja i pomysł.

Jakie techniki fryzjerskie trzeba opanować, żeby pracować na Twoim poziomie?

Praca na perukach jest prawdopodobnie teraz najważniejsza, ze względu na ich popularność.

Jakie umiejętności niezwiązane z fryzjerstwem należy mieć, żeby pracować w tym środowisku?

Dobre planowanie czasu oraz zarządzanie budżetem to podstawa. Poza tym, równie ważne jest bycie zaradnym i szanowanie ludzi.

Ostatnio dużo się mówi o tym, że brakuje specjalistów w show-biznesie, którzy znają się na włosach i skórze Afroamerykanów. Niektórzy najsławniejsi czarnoskórzy artyści nawet sami zajmują się swoimi fryzurami i makijażem przed przyjazdem na plan. Twoim zdaniem, co można zrobić, żeby temu zaradzić?

To kwestia możliwości i wykształcenia. Trzeba stworzyć więcej możliwości i lepsze warunki kształcenia dla czarnoskórych stylistów. Potrzeba też więcej dobrze wykształconych ludzi, którzy nie są Afroamerykanami, a potrafią układać włosy Afroamerykanów.

Czy możesz nam powiedzieć o Twoim następnym dużym projekcie?

W mojej pracy ważna jest prywatność klientów, więc nie mogę nic powiedzieć o moim następnym dużym projekcie, zanim ujrzy on światło dzienne. Ale ja zawsze nad czymś pracuję. Wypuszczam również moją nową linię kosmetyków do pielęgnacji włosów, które będą dostępne na HSN.

Po wspólnie spędzonych 19 latach, co najbardziej lubisz we współpracy z Beyoncé?

To, że wkłada całe serce w każdy projekt. Jest profesjonalna, zdeterminowana oraz inspiruje mnie do bycia lepszą businesswoman. To cudowne móc współpracować z kimś, kto kocha swoją pracę tak jak ona.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here