Pierwszy raz spróbowałam masażu pałeczkami baobabu z ciekawości – wcześniej nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Muszę przyznać, że było to ...dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Sam zabieg jest dość nietypowy, bo zamiast dłoni masażystka używa gładkich drewnianych pałeczek. Na początku byłam trochę spięta, ale szybko okazało się, że to niezwykle przyjemne uczucie – połączenie głębokiego ucisku z płynnymi, rytmicznymi ruchami.
Podczas masażu czułam, jak napięcie w plecach i karku dosłownie się rozpuszcza. Pałeczki działają mocniej i precyzyjniej niż dłonie, ale mimo to nie było to bolesne, tylko bardzo kojące. Już w trakcie zabiegu poczułam, że ciało staje się lżejsze, a głowa jakby „odłączyła się” od codziennych spraw. Po wszystkim miałam wrażenie, że jestem jednocześnie odprężona i pełna energii.
Najbardziej zaskoczyło mnie, że masaż nie tylko zrelaksował, ale też przyniósł realną ulgę – obrzęk nóg zmniejszył się, a sztywność w barkach zniknęła na kilka dni. To zdecydowanie coś więcej niż zwykły masaż relaksacyjny.
Dla mnie masaż pałeczkami baobabu okazał się ciekawym doświadczeniem, które z chęcią powtórzę. Poleciłabym go każdemu, kto szuka czegoś nowego, a przy okazji potrzebuje głębokiego rozluźnienia i odrobiny egzotyki w codziennym życiu.
Pokaż więcej